Moje zdjęcie
pasjonat gotowania. samouk.

sobota, 14 marca 2009

Lektor-The Reader

W czwartek miałem okazje zobaczyc przedpremierowy pokaz filmu "Lektor" (ang. The Reader"). Film trwa 2 godziny i 4 minuty. Przez cały czas jego trwania siedziałem wpatrzony w ekran. Siedziałem i klnąłem w myślach wyzywając odwórcę głównej męskiej roli od róznych. "Jak mozna byc tak niekonsenkwentnym w dzialaniu""??!!- zadawałem sobie pytanie.
Nieobliczalny, niekonwencjonalny. Taki jest ten film. Zdecydowanie dzialający na psychikę. Dający do myślenia. Podązając za głównym bohaterem spodziewasz się roznych rozwiązań. Zazwyczaj oglądając inne filmy kazde z "owych bohaterowych rozwiązań" było oczywisce albo łatwe do odgadnięcia. W tym filmie jednak nic nie jest tak łatwe. Nic nie jest oczywiste. Widz moze się zastanawiac nad róznymi rozwiązaniami, kolejnymi aktami, jednak mało prawdopodobne jest to, ze od razu przewidzi przyszłe postępowanie bohatera.życiu, nigdy nie wiemy jak posąpimy wdanej chwili. Dzięki temu film trzyma w napięciu od początku do końca.
A koniec jest... milczeniem. Milczeniem widoni.

Brak komentarzy: